News

Fundacja Radan wsparła XI Bieg Rzeźnika 20.06.2014

Bieg Rzeźnika jest towarzyskim rajdem miłośników biegania i Bieszczadów. Blisko osiemdziesięciokilometrowa trasa wiedzie bieszczadzkim czerwonym szlakiem z Komańczy przez Cisną, góry Jasło i Fereczata, Smerek oraz połoniny do Ustrzyków Górnych. Limit czasu wynosi 16 godzin.
W XI Biegu Rzeźnika wystartowało 597 drużyn (ponad 50% więcej niż w ubiegłym roku), w tym 16 kobiecych, 89 damsko-męskich oraz 492 męskie. Bieg ukończyło 547 drużyn, czyli ponad 90% startujących! To świadczy o na prawdę solidnym przygotowaniu zawodników do startu, wysokim poziomie sportowym, ale też o wyjątkowo łatwej tegorocznej trasie (sucho i chłodno).Kuba Wiśniewski i Przemek Sobczyk ustanowili nowy rekord trasy, 7h 54min 3s, który jest o ponad 15min lepszy niż wyśrubowany rekord Piotra Herzoga i Marcina Świerca sprzed 2 lat. Warte odnotowania jest również to, że druga drużyna w składzie Bartosz Gorczyca i Łukasz Sumiec dobiegła do mety w czasie 8h 7min 14s, co stanowi drugi wynik na liście wszechczasów Rzeźnika. O wysokim poziomie sportowym świadczy również fakt, że aż 6 drużyn przebiegło Rzeźnika w czasie poniżej 9h, natomiast aż 19 zmieściło się poniżej 10h!
To jednak nie jedyne rekordy w tym roku. Trasę HardCore (ok. 100km) w rekordowym czasie 12h 31min 45s przebyła drużyna Dominika Jagieły i Wojciecha Pawula. Zanotowano też rekord wersji HardCore drużyny damsko-męskiej w składzie Agnieszka Łęcka i Jacek Gardener, którzy zrobili to w czasie 15h 5min (to jest trzecia para w historii, która przebyła wersję HardCore; w przyszłym roku czekamy na pierwszą parę damską!).
Najszybsza drużyna kobieca, w składzie Magdalena Ostrowska-Dołęgowska i Justyna Frączek, dobiegła do mety w Ustrzykach Górnych w czasie 10h 10min 56s. Najszybsza drużyna damsko-męska, w składzie Zuzanna Madaj i Michał Waszak, była trzy minuty przed nimi z czasem 10h 7min 53s.

Grono kompletnych szaleńców, którzy ukończyli wersję HardCore, powiększyło się o 52 osoby, co jest również rekordem. Na szczególną uwagę zasługuje drużyna Marzeny i Leszka Rzeszótko, którzy nie dość że ukończyli wersję HardCore, to kolejnego dnia przebiegli ten dystans w przeciwnym kierunku! Warto tutaj przypomnieć, że w ubiegłych latach Rzeszótkowie 2 razy startowali w swoim szaleńczym 500-kilometrowym UItraHardCore Rzeźniku z Ustronia do Wołosatego, tak aby ostatniego dnia, razem z innymi, przebyć wersję HardCore Biegu Rzeźnika.
Pogoda, mimo że nieco deszczowa, była bardzo sprzyjająca do bicia rekordów. Nawierzchnia była stosunkowo sucha i przyczepna, a brak palącego słońca pozwalał wykrzesać z siebie więcej sił niż podczas upałów.
Serdecznie dziękujemy licznym partnerom, patronom oraz sponsorom w tym Fundacji Radan,  dzięki którym nasze pakiety startowe oraz zakres usług podczas biegu był nieporównywalnie lepszy niż w ubiegłych latach, co zapewne sami uczestnicy potrafią ocenić najlepiej.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom, bo przede wszystkim to dzięki nim mieliśmy znowu taką wspaniałą i niepowtarzalną atmosferę na Biegu Rzeźnika. Atmosferę do której się tęskni i do której chce się wrócić.

Pozdrawiam,
Mirosław Bieniecki
Prezes Stowarzyszenia OTK Rzeźnik

Wróć